Jak uchronić się przed podwyżkami cen prądu?

Jak uchronić się przed podwyżkami cen prądu?

Opłaty za energię znacząco przyczyniają się do rosnących kosztów utrzymania. W dodatku w 2021 roku za prąd zapłacimy jeszcze więcej, a rząd wycofał się z obietnicy rekompensat za ubiegłoroczny wzrost cen. O ile więcej zapłacimy za energię w tym roku? I czy można uchronić się przed podwyżkami?

Stawki za energię idą w górę, będą nowe opłaty 

Dla statystycznej rodziny rachunki za prąd mogą być w skali roku wyższe nawet o 150 złotych. Z czego to wynika? Czynników jest kilka. Po pierwsze, UrząRegulacji Energetyki przychylił się do wniosków PGE, Tauronu i Enei o podniesienie stawek za energię. Na rozpatrzenie czeka wciąż wniosek Energi*Stawki mogą być wyższe o 3,5-3,6%. Kolejną kwestią jest wprowadzenie tak zwanej opłaty mocowej. Jej celem ma być finansowanie utrzymywania rezerw energii przez elektrownie węglowe, dzięki czemu utrzymane być bezpieczeństwo stałych dostaw prądu. Ile wyniesie opłata mocowa? Jej wysokość zależna będzie od zużycia prądu. Ustanowiono cztery poziomy opłaty:

  • 1,87 zł miesięcznie dla gospodarstw zużywających poniżej 0,5 MWh rocznie;
  • 4,48 zł miesięcznie przy rocznym zużyciu na poziomie 0,5-1,2 MWh rocznie;
  • 7,47 zł miesięcznie przy zużyciu 1,2-2,8 MWh rocznie;
  • 10,46 zł miesięcznie, jeśli roczne zużycie przekracza 2,8 MWh.

To jednak nie koniec dodatkowych opłat. Powraca tak zwana opłata OZE, która do tej pory wynosiła 0 złotych. Teraz będzie wynosić 2,2 złotego za każdą zużytą MWh. Ostatnia z opłat to opłata przejściowa, która wyniesie od 2 do 33 groszy, w zależności od zużycia energii. Znika natomiast opłata kogeneracyjna. Mimo to podwyżki cen prądu wyniosą około 12-13%.

rachunki

Powyższy wykres pokazuje, jak zmieniały się koszty w latach 2016-2020. W 2021 będą dużo wyższe, a w kolejnych latach spodziewane są kolejne wzrosty.

Nie będzie rekompensat 

W ostatnich miesiącach dużo mówiło się o ustawie, według której Polacy mieli otrzymać rekompensaty za wzrost cen prądu w roku 2020. Objęte nią miały być osoby znajdujące się w pierwszym progu podatkowymczyli o rocznych dochodach brutto nieprzekraczających 85 528 złotych. Jednak w połowie grudnia wycofano się z tych obietnic. Jako powód wskazano oczywiście pandemię koronawirusa. W zamian ministerstwo klimatu i środowiska planuje wprowadzenie “dodatku energetycznego” dla najuboższych. 

shutterstock 1663685476

Fotowoltaika pozwoli uniknąć podwyżek? 

Często słyszymy, że to nie jest dobry moment na zakładanie instalacji fotowoltaicznej. Jako główny argument podaje się koniec dofinansowań w programie Mój Prąd. Wciąż nieznane są szczegóły dotyczące kolejnej edycji, jednak według zapewnień ministerstwa, instalacje założone w okresie przejściowym między drugim a trzecim naborem będą brane pod uwagę w przyszłorocznej edycji programu. Czyli zakładając instalację teraz, będziemy mogli wnioskować o dotację, gdy Mój Prąd ponownie ruszy. Jeżeli te zapewnienia znajdą odzwierciedlenie w rzeczywistości, argument o braku dopłat przestaje mieć znaczenie. Jednocześnie każdy miesiąc zwłoki oznacza konieczność płacenia za prąd dostawcom zewnętrznym. Lepiej więc zdecydować się na instalację fotowoltaiczną już teraz, by jak najszybciej przestać płacić wyższe rachunki za prąd!

Przechwytywanie

*stan na dzień 16.12.2020

Umów się na bezpłatne konsultacje ze specjalistą NASTER